THE STORY
Behind the music
I wrote it at the piano in my family home, and at the time, its only listener and fan was my loyal friend and neighbor Robert — greetings to you.
The idea of the song, with its figures set against the sky, came from the fact that my piano stood near a window. While I played, I would often glance up at the sky without even thinking about it. That’s how the first line was born, and after that, the rest just came naturally.
And so it has stayed with me all these years. In the new version, I tried to preserve the original atmosphere, even though there’s a little more going on now than just a solitary piano in a small room.
The idea of the song, with its figures set against the sky, came from the fact that my piano stood near a window. While I played, I would often glance up at the sky without even thinking about it. That’s how the first line was born, and after that, the rest just came naturally.
And so it has stayed with me all these years. In the new version, I tried to preserve the original atmosphere, even though there’s a little more going on now than just a solitary piano in a small room.
TEKST
Tekst piosenki
Malowaliśmy na szybie nas
Siedzących gdzieś na niebie
Ten mały cień od ciebie mój
Ten większy mój dla ciebie
Chmury płynęły obok nas
Jak w wielkiej wannie piana
Ja byłem tam kochanym twym
Ty zaś ma kochana
Rosą o świcie upajał nas
Amor, nasz przyjaciel
Karmił usta nasze namiętnością
W wieczornej mgle kochały się
Serca nasze dwa
Nie było dla nas pory złej
Ani dnia
Idzie jesień, idzie
Ja czułem to
Idzie jesień, idzie
Słyszałem twój głos
W serca wniknął i utkwił w nich strach
Przed chłodem jesiennych dni
Mnie skrzywił łotr w grymasie twarz
A tobie uniósł brwi
Zawiało mrozem, przeniknął nas chłód
Na przestrzał ranił miłość
Przegonił lato z naszych dusz
I wszystko się skończyło
Od brzasku do zmierzchu dręczył nas
Faun, nasz nieprzyjaciel
Karmił usta nasze zawziętością
W wieczornej mgle smuciły się
Serca nasze dwa
Nie było dla nas szczęścia już
Zły czas trwał
Przyjdzie lato, przyjdzie, ja czuję to
Przyjdzie lato, przyjdzie, słyszę twój głos
Jeszcze raz namalujemy
Na szybie znów obraz, co znikł
Jeszcze raz się odnajdziemy
A teraz nie żałuj nic
Siedzących gdzieś na niebie
Ten mały cień od ciebie mój
Ten większy mój dla ciebie
Chmury płynęły obok nas
Jak w wielkiej wannie piana
Ja byłem tam kochanym twym
Ty zaś ma kochana
Rosą o świcie upajał nas
Amor, nasz przyjaciel
Karmił usta nasze namiętnością
W wieczornej mgle kochały się
Serca nasze dwa
Nie było dla nas pory złej
Ani dnia
Idzie jesień, idzie
Ja czułem to
Idzie jesień, idzie
Słyszałem twój głos
W serca wniknął i utkwił w nich strach
Przed chłodem jesiennych dni
Mnie skrzywił łotr w grymasie twarz
A tobie uniósł brwi
Zawiało mrozem, przeniknął nas chłód
Na przestrzał ranił miłość
Przegonił lato z naszych dusz
I wszystko się skończyło
Od brzasku do zmierzchu dręczył nas
Faun, nasz nieprzyjaciel
Karmił usta nasze zawziętością
W wieczornej mgle smuciły się
Serca nasze dwa
Nie było dla nas szczęścia już
Zły czas trwał
Przyjdzie lato, przyjdzie, ja czuję to
Przyjdzie lato, przyjdzie, słyszę twój głos
Jeszcze raz namalujemy
Na szybie znów obraz, co znikł
Jeszcze raz się odnajdziemy
A teraz nie żałuj nic
CREDITS
composer- Janusz Regula
author- Janusz Regula
production- JeyeR Music
cover- JeyeR
author- Janusz Regula
production- JeyeR Music
cover- JeyeR
RECORDING INFORMATION
ISRC
QT3F22699827